Czwartek 24.05, godz.19.00 -Leniwe
i rozgrzane jeszcze popołudniowym słońcem miasto tym razem nie
zakorkowało się więc wszyscy uczestnicy Auli numero trzy dojechali na
czas. Nie pojawiła się zapowiadana wcześniej Karolina Kraus ani panowie
z MniamMniam.pl. Zapraszamy może następnym razem!…
Spotkanie zaczęło się planowo, pizza dojechała i wszystko zaczyna
wyglądać, że Aula wpadła w równy rytm i zaczyna żyć swoim życie a nie
świecić światłem odbitym innych konferencji. Piotr Szewczuk z Novella
opowiedział o SLERT, ja polansowałem swoje kolejne dziecko prawie
gotowe do porodu (metamobi), Krzysiek Mikulski z Seedfund.pl
przekonywał nas do wyciągania ręki po kasę, Tomek Kolinko (fajna nazwa
firmy - Soylent ;) Tym, którzy nie zmarnowali dzieciństwa na czytaniu
litertury SF powiem tyle, że książka i film warto zobaczyć - w
oryginale “make room! make room!”) mówił oboty informacyjnych i
sposobie ich wykorzystania w biznesie.
Maciek Budzich (www.blog.mediafun.pl
polecam wszystkim miłośnikom reklamy i marketingu - jeden z najlepszych
blogów na ten temat w polskojęzycznej blogosferze. Szkoda, że przegrał
z Chomiks.com bój o Webstar w kategorii najlepszy serwis prywatny :) “o
spostrzeżeniach dot. promocji nowych projektów, w szczególności
informacji prasowych i kontaktów z prasą branżową, nawet zebrałem kilka
porad z branży…”.
Na końcu Szymon Błaszczyk i Krzysiek Urbański opowiedzieli o
usability, user experience w teorii i praktyce. Jak zwykle najlepszym
elementem było spotkanie przy pizzy i pogawendki na luźne tematy.
Odkryliśmy, że vis a vis pewna młoda kobieta paraduje bez niczego po
kąpieli (ja nie widziałem osobiście, ale znam kogoś kto widział!).
Rozmowy zeszły na kilka nieśmiertelnych tematów: Grono, Play, jak
się sprzedać i za ile - no i mój ulubiony - kto ile ma projektów, które
“juz, zaraz, za chwilę” ma zamiar odpalić. Ze smutkiem stwierdzam, że
nadal dzierżę palmę pierwszeństwa.
Ciekawym pomysłem wygenerowanym wspólnie była idea na start-up
mający na celu tworzenie…społeczności. Sztuczne oczywiście. Taka firma
generowałaby “członków”, ich zachowania i profile oraz dla podniesienia
wiarygodności sama by kupowała reklamowane towary klientów (w końcu społeczność potrzebna jest po to żeby coś kupować, nie?)
a same towary byłyby sprzedawane potem na Allegro czy innym Ebay’u.
Wyobraźcie sobie promocję “tylko dziś za 1 mln murzynek z wyższym
wykształceniem i dwójką dzieci zapłacisz jedyny 9.99$!”.
Ale kto da głowę, że takich projektów jeszcze nie ma?
PS. Marcin Jagodziński robił zdjęcia - poproście go żeby je gdzieś wystawił!
Spotkanie
Aula 3
Opis:
Czwartek 24.05, godz.19.00 - Leniwe i rozgrzane jeszcze popołudniowym słońcem miasto tym razem nie zakorkowało się więc wszyscy uczestnicy Auli numero trzy dojechali na czas. Nie pojawiła się zapowiadana wcześniej Karolina Kraus ani panowie z MniamMniam.pl. Zapraszamy może następnym razem!…
Spotkanie zaczęło się planowo, pizza dojechała i wszystko zaczyna wyglądać, że Aula wpadła w równy rytm i zaczyna żyć swoim życie a nie świecić światłem odbitym innych konferencji. Piotr Szewczuk z Novella opowiedział o SLERT, ja polansowałem swoje kolejne dziecko prawie gotowe do porodu (metamobi), Krzysiek Mikulski z Seedfund.pl przekonywał nas do wyciągania ręki po kasę, Tomek Kolinko (fajna nazwa firmy - Soylent ;) Tym, którzy nie zmarnowali dzieciństwa na czytaniu litertury SF powiem tyle, że książka i film warto zobaczyć - w oryginale “make room! make room!”) mówił oboty informacyjnych i sposobie ich wykorzystania w biznesie.
Maciek Budzich (www.blog.mediafun.pl polecam wszystkim miłośnikom reklamy i marketingu - jeden z najlepszych blogów na ten temat w polskojęzycznej blogosferze. Szkoda, że przegrał z Chomiks.com bój o Webstar w kategorii najlepszy serwis prywatny :) “o spostrzeżeniach dot. promocji nowych projektów, w szczególności informacji prasowych i kontaktów z prasą branżową, nawet zebrałem kilka porad z branży…”.
Na końcu Szymon Błaszczyk i Krzysiek Urbański opowiedzieli o usability, user experience w teorii i praktyce. Jak zwykle najlepszym elementem było spotkanie przy pizzy i pogawendki na luźne tematy. Odkryliśmy, że vis a vis pewna młoda kobieta paraduje bez niczego po kąpieli (ja nie widziałem osobiście, ale znam kogoś kto widział!).
Rozmowy zeszły na kilka nieśmiertelnych tematów: Grono, Play, jak się sprzedać i za ile - no i mój ulubiony - kto ile ma projektów, które “juz, zaraz, za chwilę” ma zamiar odpalić. Ze smutkiem stwierdzam, że nadal dzierżę palmę pierwszeństwa.
Ciekawym pomysłem wygenerowanym wspólnie była idea na start-up mający na celu tworzenie…społeczności. Sztuczne oczywiście. Taka firma generowałaby “członków”, ich zachowania i profile oraz dla podniesienia wiarygodności sama by kupowała reklamowane towary klientów (w końcu społeczność potrzebna jest po to żeby coś kupować, nie?) a same towary byłyby sprzedawane potem na Allegro czy innym Ebay’u. Wyobraźcie sobie promocję “tylko dziś za 1 mln murzynek z wyższym wykształceniem i dwójką dzieci zapłacisz jedyny 9.99$!”.
Ale kto da głowę, że takich projektów jeszcze nie ma?
PS. Marcin Jagodziński robił zdjęcia - poproście go żeby je gdzieś wystawił!