Solidna prezentacja, trochę fajnych informacji, ale w sumie nic nowego. Brak "wow factor". Ale wyrazy uznania za sam projekt - fajny, oryginalny pomysł.
Igor Dzierżanowski
03.12.2009 o 23:18
Dla mnie WOW Factorem była sama koncepcja One2One, w zastępstwie nielegalnego P2P. Myślę, ze to fantastycznie proste rozwiązanie i po prostu gra na nosie powolnemu prawu.
Robert Drózd
03.12.2009 o 23:58
Przede wszystkim zabrakło trochę odpowiedzi na pytanie tytułowe: "czy darmowa muzyka ma sens". Model biznesowy (reklamy, afiliacja) tez dopiero pojawil sie przy odpowiedzi na pytanie. Odnioslem wrazenie, ze prowadzacy ma bardzo duzo rad, ale woli nie opowiadac o serwisie, który prowadzi.
Paweł Lipiec
04.12.2009 o 07:56
A ja odniosłem wrażenie, ze ta prezentacje w dużej części mógł
zrobić każdy. Wysoki poziom ogólności „rad” spowodował, że było nudno. Rzeczy
tak oczywiste, truizmy, które każdy słyszał milion razy to nie to czego się
spodziewałem. To co zauważył Robert – po prezentacji nadal nie wiem czy muzyka
w sieci ma sens. Nie wiele dowiedziałem się o samym startupie – poza tym, że
osadzony jest na ciekawym pomyśle one-2-one.
Paweł Sawicki
04.12.2009 o 09:15
Dla mnie najlepsza prezentacja na ostatniej auli. Rady były moze ogólne, ale z ust kogoś kto siedzi w branzy od 10 lat, brzmiały bardzo przekonująco. Za mało o start-up'ie? Jak by było więcej, pewnie pojawiłby się zarzuty, ze się prelegent lansuje. I tak zle i tak nie dobrze.
Marcin Bromirski
04.12.2009 o 09:51
Jak wspomniano powyżej, nadal nie wiem czy darmowa muzyka
w sieci ma sens. Muzyka i sieć to jest bardzo ciekawe powiązanie i niewyczerpany temat do rozmów. Wydaje mi się, ze odpowiedzieć na to pytanie nie jest łatwo i tym razem również się nie udało.
Tomasz Szladowski
04.12.2009 o 12:30
Witam,
przede wszystkim chciałem podziękować organizatorom Auli za zaproszenie mnie,
które przyszło dość niespodziewanie i zaledwie kilka dni przed samą imprezą.
Ostatnio brałem udział w kilku konferencjach i muszę przyznać, że ta stała na
naprawdę wysokim poziomie. Może dlatego, że jak na początku zauważył czy też
poprosił Igor jest tutaj mniej marketingu. Może gdyby udało się wydłużyć czas
prezentacji do 30-35 wtedy udało by się przekazać więcej informacji tym
bardziej, że większość osób komentujących poszczególne prezentacje zauważa, że
nie wszystkie aspekty zostały dostatecznie przedstawione czy też wyjaśnione.
Przyznam więc, że przygotowując swoją część byłem nieco
rozdarty między chęcią jak najlepszej promocji ShareTheMusic, a chęcią
podzielenia się doświadczeniem, które nabyłem przygotowując swoje dwa projekty
i również pracując w mniejszych czy większych firmach.
Z pewnością część informacji, które przekazałem nie była może
zbyt odkrywcza dla „wyjadaczy” tematu jednak rzeczywiście dotyczą one mojego
doświadczenia, obserwacji rynku czy też analizy zachowań młodych
przedsiębiorców czy start-up’ów oraz współpracy i styczności z venture capital,
a nie rozważań teoretycznych. Osoby, które mają pewne doświadczenie pewnie
potwierdzą moje tezy jednak osoby stawiające w biznesie pierwsze kroki,
zapatrzone w swoje wypucowane pomysły często napotykają na problemy czy też
popełniają błędy, o których wspominałem warto więc uczyć się ale nie na swoich
błędach J
Co do pytania na temat darmowej muzyki – cóż, zabrakło już
na tą część czasu jednak moim zdaniemnie ma czegoś takiego jak darmowa muzyka. Gdzieś zawsze pojawiają się
koszty, a jak są koszty to jest również ochota na przychody….
Czy jednak opłaca się oferować możliwość słuchania muzyki w
Internecie legalnie i za darmo? Ja, jako pomysłodawca, inwestor i współtwórca
ShareTheMusic.com jestem przekonany, że tak.
Peter WWW
05.12.2009 o 18:15
#1 super ze kots cos takiego robi i to z Polski
sam kiedys zajmowalem sie torche promocja muzyki zanim jeszcze mialem zwiazek z branza internetowa i przyznam ze od dawna zastnawiam sie jak zarabiuac na serwisie muzycznym i stworzyc cos czego jeszcze nie ma. Chcialbym polaczyc pasje do technologi i muzyki ale nie wpadlem jeszcze na pomysl kotrego by nie bylo i co wazniejsze umozliwajacy zarabianie kasy na czyms innym niz reklamy .
Ogolnie bardzo fajnie ze cos takiego jest tylko nie wiem czy to ma rzeczywiscie competitive edge wzgledem innych serwisow narazie (groovesharki, last.fm-y, beatporty myspace'y itd )
wartosc dodana to to ze serwis jest legalny, z tymze w moim przekonaniu jest wciaz legalny bo technologicznie wyprzedzono prawo a nie bo taka forma wymiany jest OK i RIAA na to wlasnie czekala. Jezeli uda sie dogadac z koncernami np afiljacko promocyjnie itd to moze jest sznasa na realna kase i ulozenie sie z RIAA
Zapisuyje sie na serwis pouzywam zoabcze jaki jest UX, i zdecydowanie zycze wielu sukcesow!!!
Paweł Kołodziej
06.12.2009 o 15:15
Ogólne porady były naprawdę przekonywujące gdy były popierane przykładami z życia. Gdy brakowało przykładów przekształcały się w banały.
Peter WWW
11.12.2009 o 15:32
troche slabo z usability - niby wiadomo o co chodzi tylko np. playlista nie dziala, dodawanie po utworze jest dosc irytujace, itd <<dobrze ze sa video
no i przedewszystkim malo muzyki ale ja akurat nie slucham mainstreamu wiec nie jestem tu jakis bardzo miarodajny
Wystąpienie
Aula 43
Materiały multimedialne
Solidna prezentacja, trochę fajnych informacji, ale w sumie nic nowego. Brak "wow factor".
Ale wyrazy uznania za sam projekt - fajny, oryginalny pomysł.
Dla mnie WOW Factorem była sama koncepcja One2One, w zastępstwie nielegalnego P2P.
Myślę, ze to fantastycznie proste rozwiązanie i po prostu gra na nosie powolnemu prawu.
Przede wszystkim zabrakło trochę odpowiedzi na pytanie tytułowe: "czy darmowa muzyka ma sens". Model biznesowy (reklamy, afiliacja) tez dopiero pojawil sie przy odpowiedzi na pytanie. Odnioslem wrazenie, ze prowadzacy ma bardzo duzo rad, ale woli nie opowiadac o serwisie, który prowadzi.
A ja odniosłem wrażenie, ze ta prezentacje w dużej części mógł zrobić każdy. Wysoki poziom ogólności „rad” spowodował, że było nudno. Rzeczy tak oczywiste, truizmy, które każdy słyszał milion razy to nie to czego się spodziewałem. To co zauważył Robert – po prezentacji nadal nie wiem czy muzyka w sieci ma sens. Nie wiele dowiedziałem się o samym startupie – poza tym, że osadzony jest na ciekawym pomyśle one-2-one.
Dla mnie najlepsza prezentacja na ostatniej auli. Rady były moze ogólne, ale z ust kogoś kto siedzi w branzy od 10 lat, brzmiały bardzo przekonująco.
Za mało o start-up'ie? Jak by było więcej, pewnie pojawiłby się zarzuty, ze się prelegent lansuje. I tak zle i tak nie dobrze.
Jak wspomniano powyżej, nadal nie wiem czy darmowa muzyka w sieci ma sens. Muzyka i sieć to jest bardzo ciekawe powiązanie i niewyczerpany temat do rozmów.
Wydaje mi się, ze odpowiedzieć na to pytanie nie jest łatwo i tym razem również się nie udało.
Witam,
przede wszystkim chciałem podziękować organizatorom Auli za zaproszenie mnie, które przyszło dość niespodziewanie i zaledwie kilka dni przed samą imprezą.
Ostatnio brałem udział w kilku konferencjach i muszę przyznać, że ta stała na naprawdę wysokim poziomie. Może dlatego, że jak na początku zauważył czy też poprosił Igor jest tutaj mniej marketingu. Może gdyby udało się wydłużyć czas prezentacji do 30-35 wtedy udało by się przekazać więcej informacji tym bardziej, że większość osób komentujących poszczególne prezentacje zauważa, że nie wszystkie aspekty zostały dostatecznie przedstawione czy też wyjaśnione.
Przyznam więc, że przygotowując swoją część byłem nieco rozdarty między chęcią jak najlepszej promocji ShareTheMusic, a chęcią podzielenia się doświadczeniem, które nabyłem przygotowując swoje dwa projekty i również pracując w mniejszych czy większych firmach.
Z pewnością część informacji, które przekazałem nie była może zbyt odkrywcza dla „wyjadaczy” tematu jednak rzeczywiście dotyczą one mojego doświadczenia, obserwacji rynku czy też analizy zachowań młodych przedsiębiorców czy start-up’ów oraz współpracy i styczności z venture capital, a nie rozważań teoretycznych. Osoby, które mają pewne doświadczenie pewnie potwierdzą moje tezy jednak osoby stawiające w biznesie pierwsze kroki, zapatrzone w swoje wypucowane pomysły często napotykają na problemy czy też popełniają błędy, o których wspominałem warto więc uczyć się ale nie na swoich błędach J
Co do pytania na temat darmowej muzyki – cóż, zabrakło już na tą część czasu jednak moim zdaniem nie ma czegoś takiego jak darmowa muzyka. Gdzieś zawsze pojawiają się koszty, a jak są koszty to jest również ochota na przychody….
Czy jednak opłaca się oferować możliwość słuchania muzyki w Internecie legalnie i za darmo? Ja, jako pomysłodawca, inwestor i współtwórca ShareTheMusic.com jestem przekonany, że tak.
#1 super ze kots cos takiego robi i to z Polski
sam kiedys zajmowalem sie torche promocja muzyki zanim jeszcze mialem zwiazek z branza internetowa i przyznam ze od dawna zastnawiam sie jak zarabiuac na serwisie muzycznym i stworzyc cos czego jeszcze nie ma. Chcialbym polaczyc pasje do technologi i muzyki ale nie wpadlem jeszcze na pomysl kotrego by nie bylo i co wazniejsze umozliwajacy zarabianie kasy na czyms innym niz reklamy .
Ogolnie bardzo fajnie ze cos takiego jest tylko nie wiem czy to ma rzeczywiscie competitive edge wzgledem innych serwisow narazie (groovesharki, last.fm-y, beatporty myspace'y itd )
wartosc dodana to to ze serwis jest legalny, z tymze w moim przekonaniu jest wciaz legalny bo technologicznie wyprzedzono prawo a nie bo taka forma wymiany jest OK i RIAA na to wlasnie czekala. Jezeli uda sie dogadac z koncernami np afiljacko promocyjnie itd to moze jest sznasa na realna kase i ulozenie sie z RIAA
Zapisuyje sie na serwis pouzywam zoabcze jaki jest UX, i zdecydowanie zycze wielu sukcesow!!!
Ogólne porady były naprawdę przekonywujące gdy były popierane przykładami z życia. Gdy brakowało przykładów przekształcały się w banały.
troche slabo z usability - niby wiadomo o co chodzi tylko np. playlista nie dziala, dodawanie po utworze jest dosc irytujace, itd <<dobrze ze sa video
no i przedewszystkim malo muzyki ale ja akurat nie slucham mainstreamu wiec nie jestem tu jakis bardzo miarodajny