Wystąpienie

Zdjęcie mówcy
Intel Capital - doświadczenia z polskich inwestycji
(30)
Materiały:
Komentarze (11)

Materiały multimedialne

Zaloguj się by móc komentować (komentarze: 11)
  • Michał Szczerba
    22.01.2010 o 11:11

    Z całym szacunkiem do Intela, kompetencje w prowadzeniu prezentacji Pana prowadzącego były bardzo ponizej przeciętnych. Zadnych konkretów, a co gorsze, czułem po prostu zazenowanie przy serii pytań. Sępy vs nieumiejące bronić się dziecko. Panie Intel. Takie rzeczy to nie na Auli. 

  • Jan Rychter
    22.01.2010 o 11:29

    Prezentacja była "standardowa", a Aula standardowa nie jest. Niedopasowanie impedancji, jak mówią elektronicy. Chętnie usłyszałbym więcej konkretów, ciekawostek, liczb, doświadczeń.

    Na szczęście było krótko, więc ogólnikowa prezentacja Intel Capital przeszła dość gładko.

  • Marek Jurewicz
    22.01.2010 o 12:52

    Co do treści: była zdeterminowana listą pytań przedstawioną przez organizatora auli oraz „polityką PR firmy”, czyli np. nie mogę mówić o portfelowych spółkach, konkretnych liczbach oraz ostatnich zdarzeniach np. w Gronie, bo niedotrzymałbym umowy o poufności oraz jest możliwy pozew przeciwko firmie na duże $$$. Gdybym poszedł w stronę opowiadania ciekawostek, historii (co chciałem zrobić przed otrzymaniem wytycznych przez organizatora) również całkowicie bym zignorował oczekiwania organizatora.

    Zauważyłem też komentarz p. Michała Szczerby, który jest bardziej pozytywny niż dla większości innych, co uznaję za komplement, aczkolwiek czytanie takich komentarzy raczej nie powoduje pozytywnych wrażeń, w szczególności kiedy myślę o innych przemawiających których widziałem tego wieczoru, którzy zrobili to bardzo dobrze, a orzymali bardzo negatywne komentarze od p. Michała.

    Bardzo spodobały mi się prezentaje wszystkich uczestników, prawdziwy „hub innowacji”.

  • Malgorzata Michalowska
    22.01.2010 o 14:16

    Prezentacja Intel Capital nie byla latwa, bo przedstawiala oferte obecnie niedostepna dla tych, ktorzy sa na etapie rozpoczynania start-up'u. Z drugiej strony to przydatna wiedza dla firm juz dzialajacych, ktore niebawem beda planowac rozwoj (i beda szukac hojnego inwestora).
    Sama prezentacja prowadzona fajnie - konkretow nie moglo byc, ale wystapienie udane, prowadzone na luzie i z humorem.
    Byl to moj pierwszy udzial w Auli i rzeczywiscie brakowalo mi pozytywnej motywacji. Osoby, ktore wystepowaly, juz zrobily cos swietnego i chocby za to zasluguja na duze uznanie, gratuluje :)

     

  • Jan Rychter
    22.01.2010 o 15:18

    Marek: może wyjaśnię — mój komentarz nie był aż tak negatywny. Podtrzymuję go jednak. Można było konkretniej mówić i przygotować coś dla Aulowiczów. Co? Spróbujmy pomyśleć. Wasz próg inwestycyjny obecnie jest powyżej większości firm Aulowiczów. Tym niemniej, część firm tu powstających wkrótce do niego dotrze (mamy nadzieję). Macie jedyną w swoim rodzaju szansę przekazać coś ludziom, którzy za 2-3 lata mogą do funduszu zapukać. Na co powinni uważać? Czego unikać?

    Może np. źle patrzycie na spółki, których wartość jest sztucznie zawyżona przez uprzednią inwestycję? Może problemem jest nadmierna ilość wspólników? Jak robicie due diligence, w szczególności co chcecie zobaczyć w spółkach technologiczno-informatycznych? Co jest natychmiastowym dzwonkiem alarmowym, a co pozytywnym sygnałem?

    Byłem po obu stronach due diligence i mogę sobie wyobrazić wiele ciekawych rzeczy, które można na te tematy powiedzieć, nie naruszając żadnych umów o poufności ani nie ryzykując pozwów.

    A może przygotować jeszcze jedno wystąpienie z konkretnymi radami?

  • Marek Jurewicz
    22.01.2010 o 15:56

    Chętnie zrobię prezentację, która odpowie na pytania, które zadajesz, Janie. Wiem ze odpowiedzi będą istotne dla Aulowiczow... Mozemy uzgodnic w takim ukladzie, ze beda to 3 rady na podstawie np 3 przykladów dotyczacych istotnych zagadnien. W tym ukladzie agenda spotkania bedzie trochę inna od poprzedniej. Np 3 najbardziej istotne pytania oraz przyklady po 3 minuty (9 min) do kazdego pytania, plus 6 min na Q&A czyli pytania i odpowiedzi, czyli w sumie 15 min. Uwzgledniając ograniczenia czasowe mysle, ze mogę dobrze odpowiedziec na max 3 tematy / pytania. Moge tez prezentacje zrobic bardziej w kierunku "show" niz przekazywanie informacji na temat firmy jak to bylo poprzednio. W tej koncepcji tez znacznie lepiej sie czuje :)

  • Peter Zvirinsky
    23.01.2010 o 00:06

    Mnie prezentacja sie podobala, byla "to the point". Prezenter pokazal krotko i jasno mozliwosci, ktore inwestor oferuje.
    Moze te przyklady inwestycji mogly byc bardziej opisane, na przyklad ta historia czeskiego AVG antywiru - byloby ciekawe zobaczyc historie rozwoju firmy, ktorej udalo sie zdobyc taka inwestycje.
    Rozumiem, ze Marek nie mogl powiedziec za duzo, wiem jakie restrykcyjne zasady maja takie korporacje.
    Ale nawet jesli wyglad prezentacji byl typowo korporacyjny, mysle ze udalo sie Markowi pokazac nam troche informacji od kuchni.
    No i dotrzymal tez ram czasowych, co niestety nie zawsze na Auli sie zdarza :).

  • Maciej Szadkowski
    24.01.2010 o 21:59

    Marku potraktuj to prosze jako konstruktywna krytykę. Od razu zaznaczę że prezentując robie nie mniej błedów:

    - potwierdzanie sobie co xx zdanie : "dobrze", "tak" to objaw prezentera któy nie jest pewien i musi to sobie sam potwierdzać ze to co mówi jest sensowne
    - kompletnie nieistotne informacje o firmie i jej strukturze. Brak informacji skierowanej dla grupy docelowej
    - prezentacja i prezenter kompletnie nieprzystosowane do grupy docelowej. Marek byłęś jedyną osobą w krawacie na sali.
    - wszelkie "jakoś, jakieś, coś" wskazuje że mówca jakoś zna temat i coś mówi. "jakies niszowe serwisy internetowe" to po prostu było piękne. Mówiłeś do ludzi którzy prowadza "jakieś niszowe serwisy internetowe"
    - czytanie ze slajdu zamiast mówienia do ludzi. Spogladanie na slajdy.
    - emisja głosu. monotonny, wysoki głos, bez intonacji.
    - popisanie się wkładem pracy: raz w weekend a raz zarwałeś nockę. Mówiłeś do startupowców. Ludzi którzy orzą jak trzeba cały czas, od 7 do 24

    + time management

    W efekcie dziwie sie że Cię kompletnie nie zjedli w pytaniach. Prosiłeś się o to całą prezentację.

    pozdr.
    Maciej

  • Malgorzata Michalowska
    25.01.2010 o 13:12

    Mysle, ze by osiagnac sukces w biznesie poza dobrym pomyslem wazne jest pozytywne nastawienie.
    Komentarz Macieja (Jazda pl) to nie jest konstruktywna krytyka, jest bardzo negatywny.
    Sama mam juz swoj biznes, ale nie mialabym checi zaprezentowac go na Auli, bo narazilabym sie tylko na krytyke i podwazenie jego sensu - a biznes idzie dobrze :)
    Mysle, ze inni prowadzacy moga miec podobne odczucia, warto wiec zastanowic sie nad tym przed dodaniem takiego "konstruktywnego" komentarza.

  • Marek Jurewicz
    25.01.2010 o 13:49

    Maciej, widzę że jesteś zaawansowany jeśli chodzi o szukanie "dziur" w wystąpieniach. Muszę ci przyznać rację w wielu rzeczach. Nie widzę natomiast żeby tak uważna osoba jak ty zauważyła coś pozytywnego w wystąpieniu.

    Jestem pewien, że w wielu książkach, a nie tylko książkach jest dużo napisane w jaki sposób dawać "konstuktywną krytykę". Np. należy osobę za coś pochwalić, później powiedzieć co widziałeś i co czułeś podczas wystąpienia, proponując tej osobie co by mogła zrobić lepiej żeby być bardziej efektywnym. Chodzi o to żeby komunikat zachęcał i pozostawiał po sobie pozytywne wrażenie, nie np. pozostawiający po sobie zniechęcenie, "smród", oraz negatywne odczucia co do osoby która ma "mądre rady". Ważne jest to co osoba CZUJE jak czyta tak zwaną "konstruktywną krytykę".

    Spojrzałem na swoją prezentację jeszcze raz na wideo i zauważyłem dużo pozytywów, np.

    - Np. świetny time management- przez "techniczne" slajdy przeszłem gładko i sprawnie. Byłem "just in time", jak w japońskiej fabryce. Pozostawiłem większość czasu na pytania i odpowiedzi.
    - Miałem świetny kontakt z widownią oraz poczucie humoru- jak spojrzysz, to widownia kilka razy się roześmiała i miały świetny ubaw.
    - Sprawnie sobie radziłem z pytaniami widowni- najwyraźniej widownię interesowało co mam do powiedzenia. Bardzo dobrze radziłem sobie z pytaniami, na które nie mogę odpowiedzieć, czyli konkretne liczby np. dotyczące Grona;
    - Jeśli chodzi o ubiór- myślę że był niskazitelny i bardzo dopasowany do branży, krórą reprezentuję. Twój komentarz w tej dziedzinie jest całkowicie nie na miejscu, bo np. prawnik lub bankier nie chodzi a la "Steve Jobs", czyli sweter oraz buty sportowe. Steve Jobs dla odmiany nie aspiruje do ubirania się jak prawnik. Nie aspiruję do bycia Stevem Jobsem, tylko do bycia kim chcę być i reprezetować branżę, którą chcę reprezentować. Tak więc będę sobą, nawet wtedy, kiedy nie będę inny niż większość. Urodziłem się za czasów systemu totalitarnego oraz co do "zdania większości" oraz "bycia jak inni" mam swoje wyrobione zdanie.
    - Publika nie "zjadła mnie w pytaniach" jak ty się wypowiadasz, ponieważ nawiązałem dobry kontakt z widownią, ludzie się wyluzowali oraz dobrze się bawili. Na pytania natomiast odpowiadałem logicznie, sprawnie i z humorem.

    Miłego dnia życzę.

Publikacje:

Publikacja 2009

Dziękujemy: