Wystąpienie

Zdjęcie mówcy
VC a Start-upy - czy my naprawdę się nie lubimy?
(60)
Materiały:
Komentarze (6)

Materiały multimedialne

Zaloguj się by móc komentować (komentarze: 6)
  • Piotr Smoleń
    18.02.2010 o 23:03

    Nie do końca zgadzam się z kilkoma tezami prezentacji:

    a) "Start-up który nie zarabia w krótkim okresie nie znajdzie inwestora w Polsce"

    Generalnie wartość firmy nie jest jedynie zdolnością do zarabiania pieniędzy, generowania cashflowów. Są biznesy (najczęściej oparte na zjawisku sieci - rozumianej w sensie bardziej nauk fizycznych, idea jest taka, że mamy rosnącą liczbę uzytkowników którzy są spięci ze sobą w ramach sieci, a wartość generują firmie poprzez wzajemną integrację, im częstsze interakcje tym więcej potencjalnej kasy z takiej sieci) - zasada ta działa najczęściej w biznesie telekomunikacyjnym oraz internetowym. Youtube jest mega wartościowy, bo przy takiej bazie kontentu i klientów, osiągnięcie ARPU przewyższającego ACPU leży spokojnie w zasięgu. Podobnie wartościowy byłby Facebook gdyby nie zarabiał i jest Twitter który nie zarabia.

    Polskie start-upy nie generujące zysków oparte na idei sieci:

    P4/Play (btw. na poziomie EBITDA w zeszłym roku na minusie, o CF nie chce nawet wspominać, przy morderczej amortyzacji i długu liczącym przeszło miliard złotych, biznes ten nie będzie zarabiać na poziomie netto za szybko, zapewniam, a interes musi się zwrócić jeszcze, nie chcę wspominać nawet o spadającym ARPU w Telkomach i spadające asymetrii stawek MTR) - znalazł inwestora

    Nasza-Klasa - inwestor się znalazł

    grono - jakkolwiek by sobie nie radziło, Intel Capital się pochylił

    Oprócz tego wartość mają firmy, które pomimo strat mają wartościową infrastrukturę, technologię, także sporo klientów, z polskich start-upów

    Telewizja N - ITI

    Alior Bank - Carlo Tassara

    CPEnergia (troszkę starszy) - Capital Partners

    b) "Fundusz VC chce w przeciwieństwie do pomysłodawcy mnożyć pieniądze"

    Halo halo, ale ja jako pomysłodawca który włożył w biznes swoje pieniądze lub inny wkład mam identyczny cel - chce osiągnąć jak największą stopę zwrotu z zainwestowanych pieniędzy. Z resztą - skoro wszyscy wchodzą na equity, jakie mogą być konflikty interesów?

    c) "Pomysłodawcy traktują VC jako zło konieczne"

    Znów nie rozumiem - ok VC będzie moim wspólnikiem, tyle że poza equity wkłada bazę kontaktów, kompetencje strategiczne i operacyjne, poduszkę finansową, innymi słowy obniża ryzyko, a co za tym idzie WACC całego biznesu, również mojego kapitału, który już w biznes włożyłem, czyli zwieksza moją stopę zwrotu. Czyli: albo VC nie oferuje wartości dodanej do kapitału albo nie potrafi tego zakomunikować, z resztą, kto by nie chciał mieć doświadczonego VC jako wspólnika? Byłbym zachwycony i pewny sukcesu, jakby ze mną w equity był chociaby wymieniany podczas prezentacji fund Sequoia Capital. Moim zdaniem wcale nie jest tak, ze pomysłodawcy traktuja VC jako zlo konieczne, bo pileczka odnosnie tego jak bedzie traktowany VC lezy wlasnie po stronie VC.

    d) "Fundusz jest partnerem tylko na chwilę"

    Wiekszosc funduszy VC dba o swoja stopę zwrotu i wie, ze wyjscie z inwestycji z akcjonariuszem mniejszosciowym pozostajacy na pokladzie powoduje, ze zarobi mniej lub nie wyjdzie wcale (a juz na pewno nie sprzeda strategicznemu), wiec bardzo czesto bywa tak, ze pomyslodawca wychodzi z inwestycji wraz z VC.

  • Igor Dzierżanowski
    18.02.2010 o 23:55

    Piotrze, piszesz o firmach aplikujących o finanse na poziomie dość wysokim - świadomych rynku, już z zespołami i wyposażonymi w umiejętność korzystania ze specjalistów. Bartek natomiast opowiadał o poziomie seed, pre-seed, gdzie rozmawiasz z młodymi ludźmi, którzy boją się, żeby nikt im nie ukradł pomysłu, a na hasło due-dilligence, myślą o napadach z westernów. Oczywiście lekko przesadzam, ale myślę że i takie kwiatki się zdarzają, bo przecież nikt nie wie od razu wszystkiego.

    Przy okazji - myślę, że "upadli prezesi" ;) o których Bartek wspominał, wrócą do gry po drugiej, trzeciej, kolejnej firmie, bogatsi o doświadczenia i kontakty i kolejne ich koncepcje i firmy już zaskoczą. Za 2, 5, 10 lat.
    Więc te utracone pieniądze jakoś pracują na rynek, w dłuższym terminie. Niestety (dla ich właścicieli) pro bono.

    I jeszcze jedno - z perspektywy organizatora Auli zadziwia mnie brak perspektyw funduszy i inkubatorów. Wszyscy szukają dobrych inwestycji, niektórzy załamują ręce, że jest źle, rynek płytki, że ludzie "nie umią i nie rozumią". Przy okazji kiedy rozmowa toczy się o wsparciu Auli lub (uwaga) WSPARCIU EDUKACJI PRZEDSIĘBIORCÓW, w postaci szybkich konkretnych warsztatów praktycznych, milkną, chociaż są to sumy śmieszne i zebrane z kilku podmiotów pozwoliłyby podnieść wiedzę i świadomość naprawdę widocznej liczby przedsiębiorców.

    Chociaż są już i tacy, którzy rozumieją, że taka działalność pro bono, z dobrym partnerem (tak, właśnie z Aulą) będzie i dla nich procentować. Jest wiele sposobów na to. Do przelewów zawsze jest długa droga, ale warto pamiętać, że natura nie znosi próżni.

    Pozdrawiam i dziękuję wszystkim za dzisiejszą Aulę.

  • Piotr Smoleń
    19.02.2010 o 00:10

    ok rozumiem, że SpeedStartUp inwestuje na etapie seed i chwała im za to, ale mowa była o casie youtuba.

    Odnośnie Auli - super inicjatywa, dobrze by było, gdyby poszerzyła się o warsztaty i szkolenia, co więcej moglibyście pełnić rolę "łącznika" zbierającego pomysły i pomagającego budować pipeline funduszom Seed i VC.

    Biorąc pod uwagę ostatnie zmiany na rynku (ogromna podaż pieniądza dla start-upów - POIG 3.1 i 8.1), rozbudowana baza danych ciekawych pomysłów byłaby dla fundów wiele warta.

    pozdr.
    PS

  • Igor Dzierżanowski
    19.02.2010 o 00:18

    Piotrze,

    Myślę, że się doskonale rozumiemy :)
    Pozdrawiam
    I.

  • Tomasz Kolinko
    19.02.2010 o 01:29

    Na prezentacji był link do ciekawych slajdów:
    http://www.slideshare.net/georgesvh/2010-the-state-of-venture-capital-prelude
    Szczególnie w okolicy 170go slajdu jest ciekawie, gdy mowa o sub-prime VCs...

  • Marcin Zaremba
    23.02.2010 o 13:12

    Niestety, ale z powodu problemów technicznych nagrała się tylko część prezentacji - za co przepraszamy. 15 minut jednak lepsze niż nic:)

Publikacje:

Publikacja 2009

Dziękujemy: