Wystąpienie

Zdjęcie mówcy
Lessons learned: nie każdy projekt się udaje (autopsja)
(70)
Materiały:
Komentarze (13)

Materiały multimedialne

Zaloguj się by móc komentować (komentarze: 13)
  • Tomasz Kolinko
    18.03.2010 o 20:50

    Świetnie, konkretnie i entuzjastycznie. Brawo!

  • Jakub Zieliński
    18.03.2010 o 23:20

    Z potrzebą wspólnika jak najbardziej się utożsamiam :) W moim przypadku wszystko odbywa się w mieszkaniu... brak konieczności wyjścia gdziekolwiek i spotkania się z kimkolwiek sprzyja... hmm... patologii;) i baardzo zaniża produktywność... Dlatego tymbardziej przyklaskuje temu zdaniu.

    Inna rzecz, że jakoś tak głupio cieszyć się samemu z sukcesów ;P

    Prezentacja tymbardziej bliska, bo też zaliczyłem glebę projektu ;)

    Powodzenia!!

    No i dobrze się słuchało.

  • Damian Rodziewicz
    19.03.2010 o 00:03

    Ciekawe i przyjemne wystąpienie :)

    Tak jak Jakub zgadzam się, że wspólnik/wspólnicy bardzo są potrzebni, wspólna motywacja, wzajemne dawanie sobie kopów w d..., sprawia że projekt robi się z większym zapałem i z dużą przyjemnością.

  • Marcin Osman
    19.03.2010 o 00:09

    @ Jakub.

    Po 2 msc pracy przed kompem w mieszkaniu, wyglądasz jak "stary rower rzucony w trawie". Inni ludzie to coś co jest najbardziej niezbędne do działania.

    @ All
    Dziękuję Wam za Wasze miłe słowa, są one dla mnie bardzo ważne.

  • Igor Dzierżanowski
    19.03.2010 o 00:12

    Trochę przeraziłem się egzaltacją Marcina w połowie wystąpienia, ale końcówka była dobra i w sumie fajnie uzasadniła emocjonalne podejście. Zwykle w wystąpieniach jest większy dystans, ale uważam, że taka szczera pasja to pozytywny aspekt. Na tym można zacząć budować. Powodzenia :)

  • Jan Rychter
    19.03.2010 o 09:48

    Gratuluję odwagi! To była bardzo cenna wiedza dla Aulowiczów i myślę, że wszyscy to docenili. Po oklaskach zresztą było słychać, że było dobrze.

  • Piotr Wasiak
    19.03.2010 o 11:33

    Ja z kolei oceniłem wystąpienie nisko. Nie było tam konkretów... DLACZEGO się nie udało... Tylko właśnie egzaltacja, że porażka, mimo, że jest porażką, to tak naprawdę jest zajebista, bo daje kopa w dupę do dalszej pracy. Trochę to było jak zawoalowana reklama tego, że teraz prelegent ma swoją dobrze prosperującą firmę.

  • Adam Danieluk
    19.03.2010 o 11:59

    Trzeba naprawdę sporej dozy odwagi, aby wyjść i przyznać się do porażki, zwłaszcza w PL. Pozostaje życzyć powodzenia w nowych projektach.

  • Lech Wilczyński
    19.03.2010 o 15:27

    Bardzo ciekawa prezentacja, było parę zabawnych momentów, ale zabrakło tak bardzo KONKRETÓW i ... screenshotów.

  • Michał Szczerba
    19.03.2010 o 15:39

    W 100 proc. zgadzam się ze zdaniem Piotra W. Za dużo egzaltacji, za mało konkretów.

Publikacje:

Publikacja 2011

Dziękujemy: